Welcome to the Temple of Zeus's Official Forums!

Welcome to the official forums for the Temple of Zeus. Please consider registering an account to join our community.

Polish Translation Thread

[video - Jews say it as it is: “We control the media”]

Żydzi nam prosto w twarz – kontrolujemy media

YT: Alan Dershowitz - Jews Shouldn’t Apologize for Their Power
[archiwalny] sierpień 2017

transkrypt:

Ludzie mówią, że żydzi są zbyt potężni, zbyt silni, zbyt bogaci. My kontrolujemy media, my mamy za dużo tego, tamtego.

A my często przepraszająco zaprzeczamy naszej sile, naszej władzy – nie róbcie tego.

Nie róbcie tego. Zasłużyliśmy sobie na to, by wpływać na publiczne debaty. Zasłużyliśmy sobie na to, by być słyszanymi.

Przyczyniliśmy się nieproporcjonalnie do pomyślności tego kraju.

Nigdy, przenigdy nie przepraszajcie za używanie naszej siły, i naszych wpływów w dążeniu do pokoju.

Jeśli potrzebujecie biblijnych źródeł, pamiętajcie psalmistę, który powiedział, że „Bóg da żydom siłę” a potem „i wtedy i tylko wtedy Bóg da żydom Pokój”{1}

Pokój nadejdzie i nastanie dla żydów tylko poprzez siłę.

Nigdy nie przepraszajcie za użycie swojej siły dla pokoju.

-----------------------------------------------------------

{1} Ps 29:11 „Niech Pan udzieli mocy swojemu ludowi, niech Pan błogosławi swój lud, darząc go pokojem.” – chcecie dowiedzieć się czym jest ów żydowski pokój? Postudiujcie Protokoły.

Ach, i przesławny cytat Samuela Maurice’a z „You, Gentiles” – rozdział „My, Niszczyciele”

My Żydzi, my niszczyciele, pozostaniemy na zawsze niszczycielami. Nic, coklowiek zrobicie, nie zadowoli naszych potrzeb i żądań. Będziemy stale niszczyć, ponieważ potrzebujemy swego własnego świata, świata Bożego, którego wasza natura nie potrafi zbudować.
 
[art - Maurice Samuel: We, the destroyers]

Maurice Samuel – My, Niszczyciele

Źródło:
https://wirtualnapolonia.com/2012/05/09/krzysztof-edmund-wojciechowicz-fragmenty-tlumaczenia-ksiazki-maurice-samuela-you-gentiles/

Poniższy fragment książki Maurice’a Samuela, pt. „You, Gentiles” (ang. ‘Wy, Poganie’, a. ‘Wy, nie-Żydzi’, a. ‘Wy, Goje’) jak i sama książka (link do niepełnego tłumaczenia na dole), daje dość dobry wgląd w naturę tegoż wybranego, pobożnego narodu. Warto przeczytać całe to tłumaczenie. (pisownia niezmieniona)
-------------------------------------------------------

IX. MY, NISZCZYCIELE

Co najważniejsze, musicie się nauczyć (i uczycie się) nienawidzieć i bać się nowoczesnego, ‘asymilowanego’ Żyda, bardziej niż dawnego Żyda, gdyż jest on dla was niebezpieczniejszy. Przynajmniej dawny Żyd trzymał się od was z daleka, łatwo było go odróżnić jako osobnika, jako nosiciela ponurej żydowskiej idei świata: baliście się go i gardziliście nim. Ale był on w dużym stopniu odizolowany. Lecz w miarę, jak Żyd sie modernizuje, nabywa wasz język, wchodzi z wami w zażyłe stosunki, wdziera się w wasze życie i zaczyna się posługiwać waszymi narzędziami, poczynacie sobie zdawać sprawę, że jego natura – kiedyś ograniczona do jego własnego życia – teraz zaczyna zagrażać waszej. Zaczynacie zauważać nowe niepokojące siły w świecie, który zbudowaliście i ciągle budujecie; charakter, który przekreśla wasze plany i unicestwia waszą osobowość.

Żyd, który przez brak kontaktu z waszym światem, był nieszkodliwy, staje się aktywny. Próbówka odkorkowana – demon wyleciał. Jego wrogość do waszego świata była dawniej niedostrzegalna. Teraz stała się widoczna i aktywna. On sam nie może na to poradzić: nie może być innym, niż jest; wy też nie potrafilibyście. Na próżno można wołać do niego: ‘Ręce przy sobie’. Nie jest on panem samego siebie, lecz sługą swej natury.

Bowiem, gdy wnosi on w wasz świat swoją żarliwo-poważną, złowieszczo-poważną prawość – absolutną prawość, i, mówiąc waszym językiem i przez wasze instytucje, rozsiewa nieufność w was poprzez najwrażliwszych wśród was – działa on przeciw waszemu duchowi. Wy, goje, nie musicie poszukiwać, potrzebować czy rozumieć sprawiedliwości społecznej jako ostatecznego celu. Nie leży to w waszej naturze. Wasz świat musi tak być urządzony, aby dostarczyć wam jak najwięcej rozrywki, przygody, śmiechu, zwierzęcej liryczności. Wasze instytucje ukształtowane są w tym celu: wasze kraje i ideały rozkwitają najlepiej, gdy mogą swobodnie służyć tym celom. Ideały sprawiedliwości społecznej muszą być podporządkowane tym wymaganiom: najpierw Zabawa – potem sprawiedliwość, jeśli potrafi służyć tej Zabawie.

Nie wierzę, że my Żydzi jesteśmy na tyle potężni, aby poważnie zagrozić waszemu stylu życia. Jesteśmy na tyle potężni, aby was irytować, aby zamącić wasze sumienie, i naruszyć tu i ówdzie rytmiczny bieg waszych idei. Irytujemy was w podobny sposób, jak sardoniczni, pozbawieni poczucia humoru dorośli irytują młodzież wyśmiewającą się z ich poczynań. Bowiem prawdziwa irytacja wynika z faktu, że wasz poziom nie pozwala wam na znalezienie odpowiedzi na nasze pytania, dotyczące waszego życia: podobnie jak nie potraficie odpowiedzieć na własne pytania, dotyczące naszego życia.

My, Żydzi, oskarżani jesteśmy jako niszczyciele; cokolwiek wy zbudujecie, my niszczymy. Jest to prawdą jedynie w sensie relatywnym. Nie rozmyślnie jesteśmy obrazoburcami; nie jesteśmy wrogami waszych instytucji jedynie ze powodu wzajemnej antypatii. Jesteśmy bezdomną masą poszukującą ujścia dla naszych twórczych instynktów. A w waszych instytucjach nie możemy ich znaleźć; są to instytucje-zabawki dla grzecznych dzieci – nie dla człowieka. Próbujemy dostosować wasze insytytucje do naszych potrzeb, ponieważ póki żyjemy, musimy się wyrażać. A w próbie przerabiania ich zgodnie z naszymi potrzebami, burzymy wasze.

Jako, że naszą główną instytucją jest sama struktura społeczna, w tym własnie okazujemy się największymi niszczycielami. Uczestniczymy w ekonomicznej walce o egzystencję; tę konieczność dzielimy z wami. Lecz nasze wolne duchowe siły napędowe odwodzą nas od tej walki, ponieważ, w odróżnieniu od was, nie znajdujemy w niej przyjemności. Wy goje walczycie, ponieważ lubicie walczyć; my walczymy, ponieważ musimy – i aby zwyciężyć. Nie w duchu hipokryzji przekształciliście swoje sprawy gospodarcze w arenę sportową z radosnymi fanfarami, sloganami, pretensjami. Nie wypływa to z ducha hipokryzji, gdy mówicie o zabawianiu się Grą, podrzynając sobie nawzajem gardła w konkurencji. Wy tak myślicie. Wasza propaganda reklamowa, apelująca do sentymentu, nie jest kłamstwem; jest ona naocznym wyrazem waszego ducha. Dopiero gdy my, Żydzi, używamy tej samej metody, staje się ona hipokryzją. Bowiem my jasno widzimy wasze życiowe złudzenia, lecz musimy je używać w samoobronie. Ale nasze najgłębsze pragnienia odwracają się od tej zaciekłej i hałaśliwej walki; podczas gdy wasze najgłębsze pragnienia są jej częścią. Oddajecie jej, co w was najlepsze, samych siebie, własne dusze. My poświęcamy jej tylko własną mądrość. Stąd też, wbrew powszechnemu urojeniu, trudno znaleźć Żyda wśród najbogatszych ludzi świata (???????? P.T.). Nawiększe instytucje finansowe, podobnie jak największe przedsiębiorstwa na świecie, są prawie wyłącznie nie-żydowskie (!!!!!!!???????? P.T.).

Niechęć do Żydów na polu businessu wypływa z uczucia, że patrzymy na wasze zasady gry z rozbawieniem – często nawet z pogardą. Nasza obmierzła powaga drażniąco wdziera się w wasze samopoczucie. Lecz w naszych rozmyślnych wysiłkach zmienienia waszego systemu społecznego, najbardziej dotkliwie odczuwacie naszą destruktywną różnicę. My marzymy o świecie absolutnej sprawiedliwości, ożywionym duchem boskim – świecie dla was jałowym, pozbawionym wszelkiego pokarmu, smutnym, nieprzyjaznym, niesympatycznym. Takiego świata nie chcecie; jest on dla was nieodpowiedni. Widziany w olśniewającym świetle waszych dążeń i potrzeb, nasz ideał jest odrażająco posępny.

Wyrządzamy wam krzywdę, narzucając nasze ideały na was, którzy nie pragniecie ani sprawiedliwości, ani pokoju, lecz zabawy. Lecz nie możemy się powstrzymać: w tym samym stopniu, co wy nie możecie powstrzymać się od oburzania się na nasze zakłócanie waszego życia. Jak długo żyjemy, musimy dawać wyraz naszemu duchowi. Żadne wysiłki z naszej strony nie potrafią zmienić naszej natury.

Nie twierdzę, że jesteście niewrażliwi na nędzę, ludzką degradację; że czasami pragnęlibyście te nieszczęsne rzeczy wyeleminować. Ale pragnienia te nie mieszczą się na prostej linii waszego życia. Gdyby społeczną niesprawiedliwość wyeleminować razem z Grą, bez wątpienia przywołalibyście je obie. Na pierwszym miejscu: życie, wolność, radość, przygoda.

Mówię tu o nowoczesnym, nie ortodoksyjnym Żydzie. Mówię tu o Żydzie, któremu równie obce jak i wam, są wszelkie formy naszego ortodosyjnego świadomego życia żydowskiego: taki Żyd jest głównym przedstawicielem, zarówno jako obserwator, jak i uczestnik waszych radykalych i rewolucyjnych organów; Żyd, będący kondensatorem waszych spazmatycznych, niekonsekwentnych zabiegów o sprawiedliwość. Taki człowiek wśród was, nie jest rozpoznawalny jako Żyd. On sam odrzuca – całkiem szczerze – wszelkie powiązania z żydoskością. Jest on obywatelem świata: synem człowieczym; jego szczególnym staraniem jest postęp całej ludzkości, a nie szczególnej jej grupy.

Wy, liberałowie, będziecie się odwoływać do takiego Żyda, aby zbić moje argumenty. Lecz właśnie ten Żyd najlepiej ilustruje moje argumenty. Niewierzący radykalny Żyd jest podobnie odmienny od radykalnego goja, jak ortodoksyjny Żyd od reakcyjnego goja. Kosmopolityzm radykalnego Żyda wypływa z jego odczuć (dzielonych przez ortodoksyjnego Żyda), że między gojem, a gojem nie ma różnicy. Wy wszyscy jesteście zupełnie podobni: pocóż więc przejmować się, trudzić, walczyć? Żyd nie jest kosmopolitą w waszym sensie. Nie odczuwa on drastycznie różnicy między narodami i odrzuca je. Dla niego, podobnie jak dla ortodoksyjnego Żyda, wy wszyscy macie jednakowe usposobienie, niezależnie od podziałów narodowych. Żyd radykalny (podobnie jak i ortodoksyjny) jest kosmopolitą w sensie, który musi być dla was drażniący: on nawet nie rozumie, czemu robicie takie ceregiele z najbadziej oczywistego faktu – że wszyscy jesteście jednakowi. Żyd jest zbyt wielkim kosmpolitą – nawet dla waszych internacjonałów.

Ani też wśród garstki was, którzy wbrew pragnieniom i instyktom waszych mas podnoszą sprawiedliwość społeczną jako cel życia, jest ten Żyd bardziej z wami zespolony, niż dawny Żyd ze swoim światem. Sam nasz radykalizm jest innego rodzaju. Naszą podnietą jest nasz naturalny instynkt. Nie musimy nic z siebie wykorzeniać, aby stać się radykałami, marzycielami sprawiedliwości społecznej. Jesteśmy nimi poprzez instynkt: nie widzimy w tym nic rewolucyjnego. Jest to w nas utajone. Lecz u was wymaga to wysiłku i narzędzi. Krew waszych przodków sprzeciwia się temu…Was ogarnia niemądry entuzjazm, powiewacie sztandarami, pokrzykujecie, śpiewacie hymny bojowe, z całą zwykłą psychologią zabawy, właściwą waszemu światu i stylowi życia. Nawet z tego robicie zabawkę.

Ale, niezależnie od tych form radykalnych i międzynarodowych ruchów, nowoczesny Żyd (tzn. najlepszy i najrozważniejszy nowoczesny Żyd) jest bardziej im bliski, niż ktokolwiek z waszego świata. Jest on jedynym prawdziwym socjalistą i kosmopolitą – lecz w tak prawdziwym i nieostentacyjnym sensie, że całkowicie odróżnia się od was wszystkich. Jest to jednym z wielu żywotnych paradoksów – rzeczą nielogiczną, lecz życiowo realną. To właśnie nasz kosmopolityzm nadaje nam narodowy charakter. Ponieważ jesteśmy jedynymi kosmopolitami z instynktu, a nie z przekonania, zawsze pozostajemy sobą.

We wszystkim jesteśmy niszczycielami – nawet w narzędziach zniszczenia, jakie używamy. Ten sam socjalizm i internacjonalizm, w których nasz zdławiony duch szuka wyrazu, a które zdają się zagrażać waszemu światu, są obce potrzebom naszego ducha. Wasi socjaliści i internacjonaliści nie są poważni. Urok i atrakcja tych ruchów, zawiera się jedynie w ich walce: ta właśnie walka przyciąga waszych radykalnych gojów. I istotnie, ruch radykalny zachowuje swoją osobowość tak długo, jak w fakcie bycia radykałem istnieje element przygody. I tylko w zażartym okresie początkowej walki akceptujecie Żydów jako sojuszników. W tym się łudzicie – my także. Wy wchodzicie do ruchu śmiało, awanturniczo; my – pokryjomu, pocichu. Wy czynicie z tego zabawę; my robimy to, ponieważ nie możemy się powstrzymać. I oczywiście, w końcu następuje rozdział. Liberałowie i radykałowie tak samo są skłonni nienawidzieć Żydów, jak reakcjoniści. Liberałowie i radykałowie nie posługują się tą samą bronią, co reakcjoniści; ale nienawiść istnieje, znajduje wyraz w antysemickich socjalistycznych i robotniczych ruchach, a także w niemal mimowolnej pogardzie, cisnącej się na usta licznych intelektualistów.

Filozofie nie przekształcają natury. To, czego chcą wasi radykałowie, to innej formy Gry o innych zasadach. Ich niezadowolenie łączy się z niezadowoleniem Żydów. Ale niezadowolenie to nie ma takiego samego charakteru. Na jakimś odcinku rozchodzą się ich drogi na zawsze. Żydowski radykał odwróci się od waszych ruchów socjalnych; ujrzy swą pomyłkę. Dostrzeże, że nic nie potrafi zasypać przepaści między nami, a wami. Odkryje, że nie może nabyć od was duchowej satysfakcji, jakiej spodziewał się od rewolucji społecznej. Wierzę, że ten ruch – stopniowe odłączenie się żydowskich radykałów, już się rozpoczął; że uświadomili sobie, iż wasz radykalizm w istocie nie różni się od konserwatyzmu. Rozczarowanie już nastąpiło.

Sto lat częściowej tolerancji udostępniło Żydom wstęp do waszego świata. W tym okresie awangarda pogodzenia uczyniła wielki wysiłek, aby połączyć oba nasze światy. Był to wiek klęski. Nasi żydowscy radykałowie zaczynają sobie to mgliście uświadamiać.

My Żydzi, my niszczyciele, pozostaniemy na zawsze niszczycielami. Nic, coklowiek zrobicie, nie zadowoli naszych potrzeb i żądań. Będziemy stale niszczyć, ponieważ potrzebujemy swego własnego świata, świata Bożego, którego wasza natura nie potrafi zbudować. Niezależnie od wszystkich tymczasowych sojuszów z tą czy inną fakcją, istnieje głęboki rozdział między naszą naturą, i naszym przeznaczeniem; wrogość między Grą, a Bogiem. Lecz ci z nas, którzy nie pojmą tej prawdy, zawsze znajdą się w szeregach waszych buntowniczych fakcji, dopóki nie nastąpi rozczarowanie. Nieszczęsny los, który rozproszył nas między wami, narzucił nam tą niepożądaną rolę.

Podkreślenie i czerwień – CŻ.

Link (English) You Gentiles : Samuel, Maurice, 1895-1972 : Free Download, Borrow, and Streaming : Internet Archive
 
[art - In Israel there is no place for multiculturalism. Israel was created as a Jewish state for Jews]

„W Izraelu nie ma miejsca na wielokulturowość.
Izrael został stworzony jako państwo żydowskie dla Żydów”

Herald Sun najbardziej sprzedający się dziennik w Australii

27 września 2000

Autor: John Masanauskas

Źródło: http://globalfire.tv/nj/03en/jews/purejews.htm

Wielokulturowość nie dla Izraela - Leibler

Melbourne - żydowski przywódca Isi Leiblera, zagorzały obrońca australijskiej wielokulturowości, mówi, że ta polityka nie ma miejsca w Izraelu.

"To jest kraj, który został utworzony jako kraj żydowski i stworzony dla Żydów", powiedział gazecie jerozolimskiej.

Pan Leibler wcześniej powiedział, że wielokulturowość w Australii była czymś, z czego „wszyscy jesteśmy dumni, co jest nieodłączną częścią.”

Założyciel Jetset Travel wyjechał do Izraela dwa lata temu jako przewodniczący Światowego Kongresu Żydów. Niedawno opublikował esej argumentując, że Syjonizm, lub nacjonalizm żydowski, był zagrożony w Izraelu przez „post-syjonistów.”

„Post-syjonistą jest ktoś, kto w zasadzie patrzy pozytywnie na koniec Żydów w kategoriach etnocentrycznych, jako grupy narodowej, a nie widzi Żydów jako jednego zjednoczonego ludu,” powiedział the Jerusalem Post.

Pan Leibler powiedział, że post-syjoniści pchają uniwersalistyczny porządek w szkołach, mających na celu eliminację nacjonalizmu żydowskiego i stworzenia państwa wielokulturowego.

Ale pan Leibler, lat 65, ma odmienny pogląd na wielokulturowość w Australii.

Podczas debaty Pauline Hanson w 1993 roku ostrzegał, że wielokulturowość była zagrożona przez ekstremistów.

„Nie ma potrzeby, aby usiąść razem i ustalić sposó, w jaki Australijczycy mogą odzyskać ducha tej wielokulturowości, z której myślę, że wszyscy jesteśmy dumni, która jest jej nieodłączną częścią, a która jest tak naprawdę zagrożona,” powiedział pan Leibler.

„Konsekwencją [z wyścigu mieszania ras] jest to, że kundle łączy głównie brak charakteru, brak powściągliwości, słabość woli, niestabilność, bezbożność i nielojalność z wszechstronnością, intelektualna czujność, wolności od uprzedzeń oraz szerokie horyzonty. ...

Przyszła europejska rasa będzie rasą kundli ... To będzie Eurajatycko-Negroidalna rasa ...

Ostatecznie, z prześladowań pojawiła się mała wspólnota, zahartowana przez męczeństwa jakie bohatersko przetrwała dla idei, takoż oczyszcza ze wszystkich elementów słabej woli oraz intelektualnego ubóstwa. ...

Zamiast zniszczenia europejskiego żydostwa, Europa, wbrew własnej woli, uszlachetniła i wykształciła ten lud do bycia przyszłym narodem-liderem za pośrednictwem tego sztucznego procesu selekcji. Nie dziwi zatem, że ten lud, który uciekł z Getta - więzienia, rozwinął się w duchową arystokrację Europy. Dlatego łaskawa Opatrzność obdarzyła Europę nową rasą szlachty poprzez duchową łaskę. Stało się to w chwili, gdy w Europie feudalnej arystokracja został zniszczona, oraz dzięki emancypacji Żydów.”

Coudenhove-Kalergi, Praktischer Idealismus (Praktyczny idealizm), Wien / Leipzig 1925, strony 20, 23, 50

Hrabia Richard Coudenhove-Kalergi, ojciec idei Unii Europejskiej, był żonaty z Żydówką i promowała Eurazjatycko-negroidalny naród europejski aby był prowadzony przez rasowo czysty naród żydowskich w swojej książce „Praktyczny idealizm.” Uderzające jest to, że odnosi się on w swojej książce, wydanej 1925, do martyrologii Żydów w czasie, gdy nikt nie myślał o holokauście i nikt nie spodziewał się, że żydostwo może stać się ofiarą holokaustu lub podobnego męczeństwa.

Jednak Coudenhove-Kalergi pisał już w 1925 roku, że żydostwo wyłoniło się oczyszczone z męczeństwa zniszczenia, które uformowało ich w naród przyszłych liderów. Oznacza to, że odniósł się do utrzymywanego w tajemnicy 6 milionowego Holokaustu z 1919, który był już wymagany jako podstawa światowego przywództwa religijnego żydostwa.

W dniu 31 października 1919 roku „American Hebrew” (Nowy Jork) ogłosił: „Sześć milionów mężczyzn i kobiet umiera ... I los ów spadł na nich nie z własnej winy, ... ale przez okropną tyranię wojny i sfanatyzowany żądzę krwi żydowskiej. W tym zagrożonym zagładą ludzkim życiu ... „

Pierwsze sześciomilionowa „ofiara całopalna” (Holokaust) z 1919 została dokonany, wg. „American Hebrew” na Ukrainie. To było po Deklaracja Balfoura (1917), która przyznawała narodowi żydowskiemu prawa do „powrotu” i konfiskaty „ziemi obiecanej.” Kapłaństwo żydowska zinterpretowało Bożą obietnicę dla „powrotu” do Erez-Izraela jako wymagający „sześciomilionowej ofiary całopalnej”, która miała być dokonana przed udzieleniem zezwolenia na powrót jako wyrafinowani ludzie i „oczyszczony naród męczeństwa.”

Najpierwszy kapłan holokausty, Elie Wiesel, wyjaśnia to w ten sposób: „Holokaust jest świętą tajemnicą, której tajemnice zostały ograniczone do kapłaństwa, którzy przeżyli.” (P. Novick, „The Holocaust in American Life”, 1999, str. 211).

Pierwszy holokaust 1919 („ofiara całopalna”) według Coudenhove-Kalergi, funkcjonowało oczywiście jako „sztuczny proces selekcji”, z którego Żydzi wyszli jako „wyrafinowany i oczyszczony naród męczenników”, co umożliwia im bycie narodem-przywódcą przyszłego świata. Ów „sztuczny proces wyboru” dla czystości rasowej jest zgodny z instrukcją Boga. Talmud mówi: „Bóg mówi do Żydów: ‘Nie przychodźcie do mnie jako osoby ludzie mieszani.” (Talmud, Goldmann Publishers, Monachium 1988, str 131)

Z drugiej strony idea wielokulturowości zmusza wszystkie inne rasy do wymieszania się, stąd mają cierpieć z powodu „słabości woli”, wg. hrabiego Coudenhove-Kalergi. Ludzi ze słabością woli można łatwiej pokierować i nimi rządzić, niż tymi z niezależną siłą woli przez „przyszły przywódczy naród.”

„W ten sposób ortodoksyjny Żyd uczy się od wczesnej młodości, w ramach swoich świętych badań, że poganie [nie-Żydzi] są porównywani do psów.”

Izrael Szahak, Jewish History, Jewish Religion, Pluto Press, London 1994, strona 94 (ISBN 0 7453 0818 X)
-----------------------------

W obecnych czasach chyba nie ma wątpliwości co do tego że to żydzi stoją za nielegalną imigracją i dążeniem do zagłady Białej rasy. Pchają multi-kulti na nas, lecz widać Izrael 'nie jest państwem które chce przyjąć nielegalnych imigrantów'. Jakież to zaskakujące...
 
[HPL - Being open to guidance]

Bycie otwartymi na wskazówki

Autor: Arcykapłanka Lydia
[archiwalny] listopad 2017

Obecnie jestem skrajnie wyczerpana atakami wroga (więc wybaczcie mi błędną konstrukcję zdań, bo nawet ja, zazwyczaj bardzo ścisły gramatyk, jestem zbyt zmęczona żeby się tym przejmować, lol), częściowo to moja wina, bo czyszczę i chronię się tylko dwa razy dziennie. Powinnam była wiedzieć, że niszczenie nie jest takie proste.

Godzinę temu zastanawiałam się nad przerwaniem pracy nad zniszczeniem, a przynajmniej nad odpuszczeniem jej dzisiaj i powtórzeniem jutro (ataki wroga zabijają moją pewność siebie i zdolność podejmowania decyzji, wywołując u mnie to okropne poczucie rozpaczy). Zarejestrowałam się na grupach, w których nie brałam udziału od jakiegoś czasu, poza czytaniem newslettera i grup astrologicznych. Nie miałam zamiaru tu wchodzić, bo rozpaczliwie potrzebowałam snu, a plecy bolą mnie tak bardzo (nie wiem dlaczego), że mam ochotę się położyć. Przypadkowo natknęłam się na post kolegi i to było dokładnie to, czego potrzebowałam usłyszeć/przeczytać. Miałam wrażenie, że nawet nie potrafię wpisać imienia tej osoby w wyszukiwarkę, ale jakoś mi się udało i zobaczyłam potrzebny post. Natychmiast poprawiło mi to humor, przywróciło mnie do trybu „Xena: Wojownicza Księżniczka”, a ponieważ była godzina Saturna, wzięłam się do pracy i odczułam to bardziej niż od czasu pierwszego rytuału. Znów mogłam cieszyć się swoją rolą w Hell's Army.

Kilka dni temu pytałam Szatana, co powinnam zrobić ze swoim życiem (po raz setny). Jestem taka rozkojarzona, mam za dużo opcji. To zawsze był mój problem – próbować zdecydować, co jest dla mnie najlepsze, bo nie znoszę angażowania się w coś, co jest dla mnie nieodpowiednie. Wyciągnęłam książkę pożyczoną od mamy i zaczęłam ją czytać. Jedna z głównych postaci ma zawód, który mnie pociąga, a Arcykapłanka Maxine napisała w moim horoskopie, że będę w nim dobra. Druga główna bohaterka ma pseudonim, który dała mi 11 lat temu przyjaciółka z serialu, który oglądałyśmy, i nadal mnie nim nazywa, a matka tej postaci ma mój główny pseudonim/nick (Lydia). To było jak: BAM, oto twoja oczywista wskazówka, teraz to zrób.

Chodzi mi o to, że jeśli kiedykolwiek poczujecie się zagubieni, złamani lub pokonani, po prostu wyślijcie telepatyczną wiadomość do Szatana z prośbą o pomoc lub wskazówki i pozostańcie otwarcie. Przeczytajcie Kazania Szatana na JoS, wejdźcie na te grupy i wpiszcie losowe słowa lub nazwy w wyszukiwarkę, albo posłuchajcie muzyki (czasem jakiś konkretny tekst się wyróżni). Wszystko może się wydarzyć, by dać wam potrzebne wskazówki.

Czas spać. Dobranoc, moi drodzy Bracia i Siostry, i bądźcie silni walcząc u boku Szatana!

Niech żyje Szatan!
Niech żyje Set!
 

Al Jilwah: Chapter IV

"It is my desire that all my followers unite in a bond of unity, lest those who are without prevail against them." - Shaitan

Back
Top