Temple of Zeus — The Assembly of the Gods

Trans i przywspółczulny układ nerwowy

Adelos Theomathes

Adelos TheomathesLead Translator
#1

Współczulny układ nerwowy odpowiada za reakcję organizmu „walcz albo uciekaj”. To on utrzymuje nas w stanie czujności, każe wypatrywać zagrożeń i motywuje do wykonywania zadań. Jest absolutnie niezbędny do przetrwania, a także potrzebny podczas wielu codziennych czynności, takich jak praca, załatwianie spraw i tym podobne.

Problem polega jednak na tym, że niemal każdy zbyt długo pozostaje w tym stanie i nie potrafi go wyłączyć. Zjawisko to dostrzega zarówno współczesna nauka, jak i podejścia holistyczne. Prowadzi ono do lęku, wypalenia, zaburzeń metabolicznych, przewlekłego stresu, trudności z osiągnięciem spokojnego i regenerującego snu oraz wielu innych problemów.

W odpowiednich momentach dnia powinniśmy przełączać organizm w stan działania przywspółczulnego układu nerwowego. Odpowiada on za stan „odpoczynku i trawienia”. Stan ten jest również niezbędny do wejścia w trans. Nie można wejść w trans, jeżeli umysł i ciało są chronicznie uwięzione w reakcji „walcz albo uciekaj”.

Sposobem na aktywowanie przywspółczulnego układu nerwowego, a tym samym umożliwienie wejścia w trans, jest skupienie się na czymś powtarzalnym: oddechu, mantrze albo ruchu, połączone z próbą oczyszczenia umysłu ze wszystkich pozostałych myśli.

Czy słyszałeś o ludziach, którzy wchodzą „w strefę” (the zone), osiągając najwyższy poziom swoich możliwości w stanie podwyższonej świadomości? Dzieje się tak, gdy zaczynają w większym stopniu angażować prawą półkulę mózgu. Stan „bycia w strefie” obserwuje się u sportowców, rzemieślników, muzyków i artystów; u każdego, kto jest biegły w określonej czynności, wykonuje powtarzalne ruchy i skupia się wyłącznie na swoim zadaniu. Ich mózg i ciało działają wtedy w doskonałej harmonii, zgodnie z tym, do czego zostały wytrenowane.

Opisując później ten stan, ludzie ci mówią, że czuli się całkowicie rozluźnieni, nie zauważali upływu czasu, nie odczuwali bólu fizycznego ani wysiłku i doświadczali poczucia błogości. Poprzez ruch fizyczny weszli w stan działania przywspółczulnego układu nerwowego, a następnie w pewien rodzaj transu nawet nie zamierzając tego robić.

Powtarzalny ruch sprawia, że aktywność lewej półkuli mózgu się wycisza, dzięki czemu większą rolę zaczyna odgrywać prawa półkula, a fale mózgowe zwalniają. Umożliwia to wejście w trans.

Jeśli masz trudności z wejściem w trans, wypróbuj jedną z tych sprawdzonych metod. Najpierw spróbuj ćwiczyć grę na instrumencie, zajmować się jakimś rzemiosłem albo spacerować czy biegać, jednocześnie stale starając się oczyścić umysł ze wszystkich innych myśli. Kiedy poczujesz pojawiające się rozluźnienie, spokojnie znajdź bezpieczne miejsce i spróbuj wejść w trans.

Inną dobrą metodą jest używanie mali wraz z mantrą w celu dostrojenia umysłu. Znajdź mantrę, którą będziesz recytować codziennie, a nawet dwa razy dziennie. Jeśli wzbudza ona zbyt dużo energii i nie jesteś do tego przyzwyczajony, nie wibruj jej, zaśpiewaj ją, szepcz albo wypowiadaj w myślach. Skup się na powtarzaniu, nieustannie kierując uwagę z powrotem ku dźwiękowi mantry oraz ruchowi palców przesuwających koraliki mali. Za każdym razem, gdy w twoim umyśle pojawi się jakaś myśl, pozwól jej odpłynąć i ponownie skieruj uwagę na mantrę oraz malę.

Podstawową metodą, którą od lat podkreślamy w Świątyni Zeusa, jest skupienie się na oddechu. Wdech, wydech; cała twoja uwaga pozostaje skupiona wyłącznie na oddechu, podczas gdy starasz się oczyścić umysł z myśli. Sam wybierasz sposób skupienia: możesz skoncentrować się na przepływie powietrza podczas wdechu i wydechu przez nos, na tym, jak twój tułów unosi się przy wdechu i opada przy wydechu, albo zastosować dowolną inną metodę, która najlepiej ci odpowiada.

Podczas oddychania możesz odliczać do określonej liczby albo połączyć oddech z mantrą wypowiadaną w myślach, na przykład SaTaNaMa podczas wdechu, ponownie podczas zatrzymania oddechu, następnie podczas wydechu i jeszcze raz podczas kolejnego zatrzymania. Jeśli nie potrafisz jeszcze zatrzymywać oddechu, po prostu wypowiadaj tę mantrę w myślach podczas wdechu i wydechu. Powtarzaj tę metodę przez 3–10 minut albo tak długo, jak chcesz. Ćwicz codziennie; przywrócenie równowagi układu nerwowego może wymagać czasu.

Z mantrą SaTaNaMa związane są również mudry po jednej na każdą sylabę. Możesz znaleźć je w internecie oraz w filmach na YouTube. Jest to powtarzalny ruch fizyczny, który pomoże ci wejść w trans, pod warunkiem że będziesz starać się usuwać wszystkie pozostałe myśli i skupiać uwagę na mantrze oraz mudrach. Nie musisz wibrować mantry na głos. Możesz po prostu wykonywać mudry, recytując mantrę w myślach. Jeśli wolisz, możesz ją nawet śpiewać. Rób to, co najlepiej pomaga ci wejść w uzdrawiający stan rozluźnienia.

Celem nie jest tutaj wzbudzanie energii, lecz aktywowanie przywspółczulnego układu nerwowego oraz rozluźnienie umysłu i ciała.

Ciekawostka: nawet sama próba oczyszczenia umysłu i wejścia w trans przynosi natychmiastowe korzyści. Nie poddawaj się, a wkrótce nabierzesz w tym wprawy. Jeśli zauważysz, że twoje ciało i umysł są stale wyczerpane, doświadczasz chronicznego zmęczenia albo lęku, rozważ stosowanie tych metod przez co najmniej 5 minut kilka razy dziennie. Ich działanie jest kumulacyjne zaś efekty narastają z biegiem dni, miesięcy i lat.

Pozwól swojemu umysłowi odetchnąć i odzyskać jasność. Skup się na oddechu, mantrze albo powtarzalnym ruchu i pozwól sobie na chwilę uwolnić się od nieustannego stresu oraz ciężarów.

autor: Arcykapłanka Lydia Coventina

tłumaczył: Adelos Theomathes

link do oryginału: https://ancient-forums.com/threads/trance-parasympathetic-nervous-system.306468